Baltica Cargo

Czytelnia

Biuro handlowe

"Zieleniak"

ul. Wały Piastowskie 1

Gdańsk

Szybki kontakt

+ 511 349 102

Biuro

biuro@baltica.gdn

Dołącz do nas na FB
Artykuł
Skokowy wzrost wartości frachtów morskich i jego przełożenie na ceny węgla oraz kruszyw

Wstęp

Na przełomie marca i kwietnia 2026 rynek surowców masowych dla Polski (węgiel energetyczny oraz kruszywa budowlane) wchodzi w fazę gwałtownej presji kosztowej, której kluczowym kanałem transmisji stają się frachty morskie. W porównaniu z „normalnymi” okresami, obserwujemy jednoczesne sprzężenie kilku klas czynników:

  • wzrostu kosztów energii i paliw żeglugowych (bunkru)
  • przyspieszenia kosztów ryzyka (ubezpieczenia wojenne i premie ryzykowe)
  • zaostrzenia ograniczeń eksploatacyjnych na Bałtyku wskutek ciężkich warunków lodowych
  • narastania kosztów regulacyjnych (EU ETS dla żeglugi, FuelEU Maritime) i kosztów zgodności/sanacyjnych na szlakach dotykających Rosję.

Ich suma zmienia nie tylko poziom stawek frachtu, lecz także „architekturę” rynku: zwiększa zmienność, premię za niezawodność i dostęp do właściwego tonażu (zwłaszcza statków o klasie lodowej i zdolnych do spełnienia wymogów środowiskowych).

Celem niniejszego artykułu jest rozłożenie wzrostu frachtów na czynniki pierwsze oraz pokazanie – na danych liczbowych i przykładach kosztowych – jak te czynniki przekładają się na delivered cost (koszt dostarczony) kruszyw ze Szwecji i Norwegii oraz węgla z Kolumbii i Kazachstanu (z dowozem do Portu Gdańsk, w tym z przeładunkiem przez porty rosyjskie, takie jak Petersburg, Wyborg, Ust-Ługa). W 2026 r. kluczowe jest to, że nawet relatywnie niewielkie zmiany w stawce USD/t w żegludze potrafią generować duże odchylenia cen w Polsce, ponieważ kruszywa i część mieszanek węglowych mają niską wartość jednostkową w stosunku do kosztu transportu (wysoki udział logistyki w cenie końcowej).

Dane i metodologia analizy

Analiza łączy pięć warstw danych:

Po pierwsze, dane o rynku frachtów i podaży tonażu przedstawiono poprzez indeksy Baltic Exchange dla żeglugi masowej: Baltic Dry Index (BDI) oraz subindeksy dla segmentów szczególnie istotnych dla kruszyw i węgla (Supramax/Handysize). Dla marca 2026 wykorzystano publikowane poziomy indeksów i odpowiadające im „average daily earnings” (uśrednione dzienne zarobki) raportowane w oparciu o Baltic Exchange. 

Po drugie, koszty paliw (kanał bunkrowy) przedstawiono przez dwa powiązane wskaźniki: cenę ropy Brent (punkt odniesienia dla rynku paliw żeglugowych) oraz notowania bunkru w portach kluczowych dla europejskiego handlu masowego (Rotterdam). Źródłem cen ropy jest seria EIA/FRED dla Brent spot, a źródłem cen bunkru – zestawienie cen paliw żeglugowych w głównych portach świata (m.in. Rotterdam). 

Po trzecie, warunki lodowe i ograniczenia żeglugi na Bałtyku ujęto na podstawie wspólnej mapy lodowej FMI/SMHI (stan na 28.03.2026) wraz z tabelami ograniczeń asysty lodołamaczy i minimalnych klas lodowych dla portów Finlandii, Szwecji oraz – co szczególnie ważne w tym opracowaniu – dla portów rosyjskich (Petersburg, Wyborg, Primorsk, Ust-Ługa).  Dodatkowo wykorzystano raport Baltic Sea Ice Service podający miąższości lodu w Zatoce Botnickiej (do 80 cm na północy). 

Po czwarte, warstwy regulacyjne przedstawiono w dwóch reżimach: EU ETS dla żeglugi (harmonogram wdrażania i zakres objęcia emisji) oraz FuelEU Maritime (start obowiązywania od 2025 r.).  Obciążenia EU ETS w 2026 r. analizowano także przez dokument EEX opisujący dostosowanie kalendarza aukcji EUA w 2026 r. m.in. w związku z „cancellation of allowances for maritime transport” i włączeniem puli odpowiadającej objęciu żeglugi nie-CO₂ GHG. 

Po piąte, warstwę surowcową (wolumeny i ceny referencyjne w Polsce) oparto na: (i) danych Comtrade/WITS dla importu kruszyw HS 2517 do Polski (w tym z Norwegii i Szwecji), (ii) danych portowych Portu Gdańsk dla wolumenów przeładunków 2025 (jako wskaźnika popytu na logistykę morską), oraz (iii) danych energetyczno-węglowych dla Polski (PSCMI i ceny importowe ARA w PLN/GJ). 

Metodologicznie zastosowano: (a) porównania rok do roku dla indeksów frachtowych (marzec 2025 vs marzec 2026), (b) dekompozycję kosztu frachtu na komponenty (czas/statkoczasy, paliwo, porty, ryzyko, regulacje), oraz (c) proste rachunki wrażliwości (o ile zmienia się koszt dostarczony, gdy rośnie np. dzienny hire o X USD/d lub bunkier o Y USD/t). Tam, gdzie rynek ma naturę niepubliczną (np. transakcje short-sea 1–15 tys. DWT w północnej Europie), bazowano na publicznych indeksach jako wiarygodnych proxy trendu (kierunku i skali), przy zachowaniu ostrożności w przenoszeniu poziomów „1:1” na konkretne czartery.

Obraz rynku w liczbach: frachty, energia, porty i surowce

Fracht masowy: wzrost segmentów istotnych dla kruszyw i węgla

Na koniec marca 2026 rynek dry bulk utrzymuje podwyższone poziomy w relacji rocznej. Baltic Dry Index jest raportowany jako ok. 26,78% wyżej niż rok wcześniej (przy spadku w ujęciu m/m).  Dla praktyki importu kruszyw i węgla (zwłaszcza w relacjach bałtyckich i atlantyckich) bardziej „nośne” są segmenty Supramax/Handysize ze względu na ich typowe zastosowanie w drobnicy masowej i ładunkach typu coal/aggregates.

Dane raportowane dla marca 2026 wskazują (przykład z 20.03.2026): BDI ok. 2 056 pkt, Supramax (BSI) ok. 1 224 pkt z przeciętnymi zarobkami ok. 15 473 USD/d, Handysize (BHSI) ok. 744 pkt z przeciętnymi zarobkami ok. 13 389 USD/d. 

Dla porównania, w końcu marca 2025 poziomy indeksów były istotnie niższe: BHSI ok. 614 pkt (31.03.2025) , a BSI ok. 1 007 pkt (27.03.2025).  Oznacza to wzrost rzędu:

  • Handysize: (744–614)/614 ≈ 21,2% (indeksowo),
  • Supramax: (1 224–1 007)/1 007 ≈ 21,6% (indeksowo),

co jest spójne z tezą o podwyższonym „koszcie czasu statku” w 2026 r. (wzrost hire/day przekłada się na każde opóźnienie: lód, congestion, inspekcje, zmiany tras).

Warto podkreślić, że import kruszyw z Norwegii i Szwecji do Polski w praktyce często korzysta z mniejszych jednostek (coastery 1–15 tys. DWT, nierzadko samowyładowcze), a więc z rynku short-sea, który potrafi reagować jeszcze gwałtowniej na szoki sezonowe (lód) i podaż tonażu o wymaganej klasie lodowej. Indeksy Baltic dla większych klas należy więc czytać jako „wind indicator”: pokazują ogólną presję kosztową, ale realne stawki w krótkiej żegludze mogą mieć dodatkową premię za dostępność właściwego tonażu i okno załadunkowe/wyładunkowe.

Energetyka i bunkier: nagły wzrost kosztu paliwa jako dominujący driver

W marcu 2026 kluczowym kanałem eskalacji kosztów frachtu jest paliwo. Seria EIA/FRED pokazuje gwałtowny skok ceny Brent: 118,42 USD/bbl (20.03.2026) oraz 103,79 USD/bbl (23.03.2026).  Taka zmiana – niezależnie od krótkoterminowej zmienności – ma bezpośredni wpływ na cenę paliw żeglugowych (VLSFO/ULSFO/MGO), a więc na koszt rejsu (voyage cost) i na oczekiwania czarterowe armatorów.

Dane dla paliw żeglugowych wskazują, że w Rotterdamie VLSFO (0,5% S) wynosiło ok. 762 USD/t (27.03.2026).  W tym samym źródle widać także bardzo wysokie poziomy paliw destylatowych (np. „MGO 0.1%” ok. 1 407 USD/t w Rotterdamie), które są istotne dla żeglugi w strefach ECA/SECA. 

To szczególnie ważne dla Bałtyku: w Emission Control Areas (ECA) statki muszą stosować paliwo o zawartości siarki max 0,10% od 1.01.2015.  W praktyce oznacza to albo użycie droższych paliw destylatowych/ULSFO, albo inwestycje i koszty eksploatacji systemów scrubber (nie zawsze użyteczne w short-sea). W konsekwencji skok cen ropy w marcu 2026 ma na Bałtyku „wzmocniony” efekt kosztowy: część floty zużywa paliwa droższe niż standardowe VLSFO 0,5%, a dyferencjał cenowy w warunkach kryzysu geopolitycznego ma tendencję do rozszerzania się.

Port Gdańsk jako barometr popytu na logistykę morską

Popyt logistyczny na polskim wybrzeżu – zwłaszcza w Gdańsku – utrzymuje się wysoki. Port Gdańsk raportuje, że w 2025 r. przeładowano łącznie 80,4 mln ton ładunków, tj. o prawie 4% więcej niż w 2024 r. (77,4 mln ton). W 2025 r. zawinęło 4 394 statki (+4,2% r/r), w tym 3 650 statków handlowych (+2,5% r/r).  Dla rynku frachtowego oznacza to m.in. większą konkurencję o okna portowe, zasoby przeładunkowe i logistykę dowozową, co w okresach zakłóceń (lód, sankcje, niestabilność ubezpieczeń) może uruchamiać dodatkowe koszty: demurrage, waiting i „schedule risk premium”.

Kruszywa: import do Polski i wrażliwość na fracht

Dane Comtrade/WITS dla HS 2517 (żwir, grys, tłuczeń itp.) pokazują, że w 2023 r. Polska zaimportowała łącznie 3 821 280 000 kg (3,821 mln ton) o wartości 103 776,67 tys. USD. Największym dostawcą była Norwegia: 1 765 520 000 kg (1,766 mln ton) o wartości 34 649,54 tys. USD. Szwecja dostarczyła 116 742 000 kg (116,7 tys. ton) o wartości 1 870,38 tys. USD. 

Z powyższych liczb wynikają dwa kluczowe wnioski kosztowe:

Pierwszy: kruszywo to ładunek o niskiej wartości jednostkowej. Dla Norwegii średnia wartość fakturowa (CIF) wynikająca z relacji wartości/masy to ok. 34 649,54 mln USD / 1,76552 mln ton ≈ 19,6 USD/t (rachunek własny na bazie Comtrade). Dla Szwecji analogicznie: 1 870,38 mln USD / 0,116742 mln ton ≈ 16,0 USD/t. 

Drugi: przy takiej wartości jednostkowej, nawet pozornie „mały” wzrost frachtu o 3–7 USD/t (co jest typowe przy skoku kosztu paliwa i hire/day oraz przy zimowej premii lodowej) może oznaczać wzrost kosztu surowca w porcie o kilkanaście–kilkadziesiąt procent, zanim jeszcze doliczymy krajowy transport samochodowy/kolejowy, koszty przeładunku i marże handlowe. To fundamentalnie inna wrażliwość niż np. dla wysoko przetworzonych ładunków.

Węgiel: polskie ceny odniesienia i kanał importowy

Dla rynku węgla w Polsce istotne są zarówno wolumeny (zapotrzebowanie na import), jak i relacja cen krajowych do importowych. Dane dla końca 2025 r. pokazują:

PSCMI 1 (węgiel energetyczny dla energetyki) w grudniu 2025: 336 PLN/t oraz 15,45 PLN/GJ. Cena importu (ARA, w PLN/GJ) w grudniu 2025: 17,42 PLN/GJ. 

Oznacza to, że już u progu 2026 r. węgiel importowany (w punkcie portowym) był w ujęciu energetycznym droższy niż krajowy węgiel energetyczny, co Instrat wprost opisuje jako dominującą relację w większości 2025 r.  W realiach marca 2026 dodatkowo obserwujemy wzrost globalnych cen węgla (benchmark): ok. 143,85 USD/t (27.03.2026) oraz wzrost o 11,77% m/m według notowań instrumentu śledzącego benchmark (CFD), ze wskazaniem, że premia ryzyka energetycznego wiąże się z niepewnością wokół konfliktu z Iranem. 

Dla importu do Polski kluczowa jest jednak nie tylko cena surowca, lecz także koszt jego dowiezienia: i tu fracht morski jest nośnikiem szoku kosztowego.

Czynniki powodujące skokowy wzrost frachtów morskich w marcu 2026

Każdy fracht masowy można w uproszczeniu przedstawić jako wynik równania:

Fracht (USD/t) ≈ (koszt czasu statku + koszt paliwa + koszt portów + koszt ryzyka + koszt regulacyjny + bufor niepewności) / ilość ładunku

W marcu 2026 wszystkie te składniki rosną naraz, ale z różnych przyczyn. Poniżej omówienie mechanizmów z punktu widzenia ekonomicznego i branżowego (shipping practice).

Paliwo: najważniejszy koszt frachtu

Wzrost ceny ropy Brent do poziomów rzędu 103–118 USD/bbl w drugiej połowie marca 2026  przekłada się na natychmiastowy wzrost cen bunkru.

Dla frachtu oznacza to:

  • W żegludze trampowej koszt paliwa jest komponentą zmienną, często refakturowaną (bezpośrednio lub przez korektę stawek) w zależności od umowy (voyage charter vs time charter; bunkers on owners vs charterers account). Gdy paliwo drożeje, rośnie minimalna stawka, przy której armator utrzymuje dodatnią marżę.
  • Dodatkowo rośnie ryzyko, że szybkie wahania cen paliwa pogorszą wynik na kontraktach podpisanych wcześniej – co skłania rynek do skracania horyzontu kontraktowania i podnoszenia stawek spot.

Efekt Bałtyku jest wzmocniony strefą ECA/SECA. IMO wskazuje, że w ECA limit siarki wynosi 0,10% od 1.01.2015.  Przy cenach destylatów typu MGO 0,1% rzędu ok. 1 407 USD/t w Rotterdamie (27.03.2026) każdy rejs w rejonie ECA jest bardziej „paliwochłonny kosztowo” niż rejs na VLSFO 0,5% poza ECA – nawet jeśli zużycie w tonach paliwa jest podobne.

Koszt ryzyka: ubezpieczenia wojenne i premia kosztu kapitału w czasie konfliktu

W marcu 2026 dodatkowy impuls pochodzi z gwałtownej materializacji ryzyka geopolitycznego. AP relacjonuje eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie i wskazuje na groźbę ponownych ataków na żeglugę oraz na fakt, że Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta w wyniku działań Iranu. 

To nie jest tylko problem „tankerów w Zatoce”. Rynek ubezpieczeń morskich jest globalnie połączony: wzrost ryzyka wojennego i niepewności prawnej (co jest „dozwolone”, co jest „coverable”) winduje ceny reasekuracji i ogranicza apetyt underwriterów na ryzykowne porty/akweny. Wall Street Journal podaje, że składki war-risk dla statków operujących w rejonie Zatoki Perskiej wzrosły do poziomów 5–10% wartości statku, przy typowym poziomie pokojowym ok. 0,25%. 

W praktyce rynkowej ten mechanizm podnosi frachty także na trasach formalnie „z dala” od Ormuzu, ponieważ:

  • armatorzy starają się kompensować wzrost kosztów ubezpieczeń i kosztów finansowania (capital at risk),
  • część floty przekierowuje się na „bezpieczniejsze” trade’y, zmieniając podaż tonażu lokalnie,
  • rośnie koszt logistycznej niezawodności (rezerwowanie okien, utrzymywanie buforów czasowych), co przekłada się na wyższe stawki kontraktowe.

Regulacje klimatyczne jako koszt stały rosnący z roku na rok

Od 2024 r. żegluga została włączona do EU ETS. Europejska Agencja Bezpieczeństwa Morskiego (EMSA) opisuje harmonogram wdrażania obowiązku umarzania uprawnień: 40% emisji za 2024 r. (umorzenie w 2025 r.), 70% emisji za 2025 r. (umorzenie w 2026 r.) oraz 100% emisji za 2026 r. (umorzenie w 2027 r.). 

Równolegle od 2025 r. obowiązuje FuelEU Maritime (regulacja oparta o intensywność GHG paliw zużytych), co potwierdzają komercyjne opracowania narzędzi compliance – wskazując, że 2025 jest rokiem wejścia regulacji w życie. 

W marcu 2026 koszt regulacyjny działa jak „dźwignia” na fracht, bo:

  • jest kosztem wprost proporcjonalnym do spalania paliwa i do czasu operacji w porcie (emisje at-berth),
  • jest kosztem w EUR, więc przy wahaniach kursowych może wzmacniać presję na stawki w regionach nie-eurowych,
  • zwiększa premie za efektywność energetyczną (nowszy tonaż) i za możliwość użycia paliw alternatywnych (co w short-sea jest ograniczone infrastrukturą).

Z punktu widzenia modelowania kluczowa jest konwersja paliwo → CO₂. IMO w rezolucji MEPC.281(70) podaje współczynniki CF (t-CO₂/t paliwa) dla paliw żeglugowych: dla Diesel/Gas Oil 3,206; dla LFO 3,151; dla HFO 3,114. 

To pozwala policzyć porządek wielkości kosztu EU ETS dla rejsu. Przykład (konserwatywny, uproszczony):

  • statek zużywa 1,0 t paliwa (MGO) na określony odcinek short-sea (zależnie od DWT, prędkości, lodu),
  • emisja CO₂ ≈ 1,0 t * 3,206 = 3,206 tCO₂, 
  • do rozliczenia w 2026 r. przypada 70% emisji za 2025 r. (jeżeli mówimy o emisjach roku 2025 umarzanych w 2026) , co daje „effective ETS liability” ≈ 2,244 tCO₂,
  • przy cenie EUA rzędu 70–90 EUR/tCO₂ (zakres obserwowany w I kw. 2026 w dyskursie rynkowym i raportowaniu) koszt to ok. 157–202 EUR na każde 1 t paliwa MGO w części objętej ETS.

Nawet jeśli w praktyce część tego kosztu dotyczy innego roku rozliczeniowego, rynek frachtu „ceni przyszłość”: armatorzy i czarterujący już dziś uwzględniają rosnące obciążenia, a ich ekspozycja zwiększa się rok do roku.

Istotnym sygnałem jest też dokument EEX o dostosowaniu kalendarza aukcji EUA w 2026 r., który wprost łączy zmiany wolumenów aukcyjnych z „cancellation of allowances for maritime transport” oraz z włączeniem puli odpowiadającej objęciu żeglugi nie-CO₂ GHG.  To pokazuje, że sektor morski nie jest peryferyjnym dodatkiem, tylko elementem realnie wpływającym na mechanikę rynku uprawnień.

Zamarznięty Bałtyk i ostra zima: spadek efektywnej podaży tonażu

Warunki lodowe w marcu 2026 są krytyczne dla logistyki z Norwegii/Szwecji oraz dla żeglugi przez porty rosyjskie w Zatoce Fińskiej.

Wspólna mapa lodowa FMI/SMHI z 28.03.2026 pokazuje rozległą strefę lodów w Zatoce Botnickiej i Zatoce Fińskiej oraz przypisane ograniczenia asysty i minimalne klasy lodowe.  W tabelach ograniczeń widzimy m.in.:

  • Finlandia: dla Tornio, Kemi, Oulu wymagane IA i min. 4000 DWT (26.03.2026); dla Raahe IA 4000 DWT (07.02.2026); dla Vaasa IB 2000 DWT (23.03.2026). 
  • Szwecja: dla Karlsborg–Luleå IA 4000 DWT (07.02.2026); dla Haraholmen–Skelleftehamn IB 2000 DWT (27.03.2026); dla Ångermanälven IC 2000 DWT (27.03.2026). 
  • Rosja (szczególnie istotne dla tranzytu węgla z Kazachstanu przez porty rosyjskie): port Petersburg przy klasach Ice1/Ice2 wymaga asysty lodołamacza lub pływania według instrukcji; dla Wyborg/Vysotsk przy Ice1/Ice2 – asysta lodołamacza; przy Ice3 – asysta lub instrukcje. Dla Ust-Ługi wskazano m.in. że jednostki „bez klasy lodowej” tylko z lodołamaczem. 

Dodatkowo Baltic Sea Ice Service (26.03.2026) raportuje, że w Zatoce Botnickiej występuje fast ice do 80 cm na północy i do 45 cm na południu, a miejscami lód jest spiętrzony i spękany; na południu Bałtyku – woda otwarta. 

Ekonomiczny mechanizm „lodu” jest bezpośredni: lód zwiększa czas rejsu (spadek prędkości), zwiększa niepewność ETA, wydłuża kolejki do lodołamaczy, a przede wszystkim ogranicza podaż dostępnego tonażu do statków o odpowiedniej klasie lodowej i mocy. To nie jest wzrost kosztu o kilka procent: w short-sea potrafi to być zmiana reżimu rynku z „toność dostępna” do „toności reglamentowana”, z dynamicznym wzrostem stawek spotowych za natychmiastową dostępność.

Dziedzictwo roku 2025: wzrost zmienności i premii za „ton-mile” po kryzysach szlaków

Rok 2025 jest istotny, bo przygotował grunt pod 2026 w trzech wymiarach:

  • Pierwszy: geopolityka szlaków. UNCTAD opisuje, że w 2024 r. zakłócenia na Morzu Czerwonym zwiększyły dystanse i koszty operacyjne, co podniosło globalne „ton-miles” (szacunek: +17% w 2024 r. dla efektu rerouting), a w dry bulk wzrost ton-miles oszacowano na ok. +1,2% po stronie trade’u masowego.  Ta zmiana jest ważna, bo ton-mile demand jest jednym z głównych determinantów poziomu stawek frachtu: gdy rosną ton-mile przy stałej flocie, rośnie „efektywne wykorzystanie” statków, a więc i stawki.
  • Drugi: cykl dry bulk. UNCTAD wskazuje, że BDI średnio wyniósł 1 755 pkt w 2024 r. (27,3% więcej niż 2023), a segmenty Capesize/Panamax/Supramax miały wyższe średnie zarobki; równolegle w I połowie 2025 r. przeciętne zarobki sektora spadły do ok. 10 750 USD/d (ok. -30% r/r) przy słabszym popycie.  Z perspektywy 2026 to oznacza, że rynek wchodzi w kryzys geopolityczny z pamięcią świeżej zmienności: podmioty częściej wybierają kontrakty krótsze, droższe i „bardziej elastyczne”, przez co stawki mogą rosnąć szybciej, gdy pojawia się nowy szok (Iran, lód).
  • Trzeci: strategiczna rola węgla. W 2025 r. w Polsce całkowita produkcja energii elektrycznej wyniosła 173 TWh (o 6 TWh więcej niż w 2024), ale udział węgla spadł do 53% (o 4 p.p. r/r); znacząco wzrosło znaczenie gazu (ok. 25 TWh, +25% r/r).  Jednocześnie krajowa produkcja węgla spadła do 42,8 Mt – najniższy poziom w nowoczesnej historii – a sprzedaż wyniosła 43,2 Mt, po raz pierwszy od 2021 sprzedano więcej niż wyprodukowano.  To strukturalnie zwiększa wrażliwość na import i logistykę: mniejsza podaż krajowa oznacza większą rolę kanałów importowych w bilansie, a więc większy wpływ frachtu i portów na ceny.

Analiza tras: Szwecja/Norwegia, Rosja/Kazachstan oraz Kolumbia do Polski

Poniżej przedstawiono analizę trzech kluczowych korytarzy wraz z mechanizmem przenoszenia kosztów frachtu na ceny w Polsce.

W każdym przypadku ważne są:

  • typ statku i relacja ładunek/czas
  • ekspozycja na lód i ECA,
  • ekspozycja na ryzyko prawno-sankcyjne oraz
  • udział frachtu w wartości cargo.

Kruszywa z Norwegii i Szwecji do Polski: short-sea o ekstremalnej wrażliwości na koszt czasu

Skala wolumenowa i „niska cena jednostkowa”
W 2023 r. Polska sprowadziła z Norwegii 1,766 mln ton kruszyw HS 2517 oraz ze Szwecji 116,7 tys. ton.  Przy średniej wartości fakturowej rzędu ok. 16–20 USD/t (rachunek własny z Comtrade) fracht jest często pozycją porównywalną z wartością samego kruszywa w punkcie CIF.

Dlaczego fracht rośnie szybciej niż „ogólna inflacja”?
W short-sea dominują dwa efekty:

  • Efekt A: wzrost „hire/day” jest dyskontowany w USD/t szybciej niż w deepsea, bo na krótkiej trasie udział kosztów stałych (czas i porty) jest większy w przeliczeniu na tonę. Jeśli rynek Handysize pokazuje dzienne zarobki rzędu 13–15 tys. USD/d w marcu 2026 , to każdy dodatkowy dzień (czekanie na lodołamacz, ograniczenia w podejściu, sztormy, przeciążenie portu) może kosztować kilkanaście tysięcy USD, co przy ładunku kilku tysięcy ton daje wzrost jednostkowy rzędu 2–5 USD/t za sam czas.
  • Efekt B: lód redukuje efektywną podaż tonażu. Mapa FMI/SMHI pokazuje restrykcje klas lodowych dla portów w rejonie Zatoki Botnickiej i północnej Szwecji/Finlandii w końcu marca 2026, włącznie z minimalnymi wymaganiami IA/IB/IC i minimalnym DWT.  Dla przewozów kruszyw z północy Skandynawii (lub dla armatorów operujących w regionie i rotujących tonaż między portami) oznacza to, że część floty odpada z podaży, a część pływa wolniej i dłużej. W efekcie stawki nie rosną „linearnie” – rosną skokowo, bo pojawia się aukcja o rzadki zasób: statek zdolny do wejścia do portu w warunkach lodowych.

W efekcie stawki nie rosną „linearnie” – rosną skokowo, bo pojawia się aukcja o rzadki zasób: statek zdolny do wejścia do portu w warunkach lodowych.

ECA/SECA i koszt paliwa
Transport z Norwegii/Szwecji do Polski jest w znacznej części wykonywany w obszarze ECA (limit siarki 0,10%).  W warunkach marca 2026 ceny paliw destylatowych są bardzo wysokie (przykładowo MGO 0,1% w Rotterdamie ok. 1 407 USD/t przy VLSFO 0,5% ok. 762 USD/t).  To wzmacnia koszt rejsu szczególnie dla jednostek bez scrubberów i dla segmentu short-sea, gdzie zmiana paliwa na ECA jest codziennością, a nie wyjątkiem.

Wniosek praktyczny dla rynku kruszyw
Jeżeli wartość kruszywa (CIF) to w przybliżeniu 16–20 USD/t, to kombinacja: +20% indeksów frachtowych r/r  + wysoki bunkier  + lód i restrykcje lodowe  może przesuwać koszt dostarczony o wartości porównywalne z samą wartością surowca. W takiej sytuacji krajowa cena kruszywa w Polsce nie jest „ceną surowca”, tylko „ceną logistyki + surowca”.

Węgiel z Kazachstanu przez porty rosyjskie do Gdańska: krótki odcinek morski, ale wysoki koszt ryzyka i sezonowości

Ten korytarz ma specyficzną strukturę: rdzeniem jest transport kolejowy Kazachstan → porty rosyjskie (Bałtyk), a następnie krótki odcinek morski do Polski (Gdańsk). Krótszy odcinek morski nie oznacza jednak niskiego wpływu frachtu, ponieważ decyduje tutaj ryzyko i dostępność tonażu, a nie tylko „miles”.

Sezon lodowy i ograniczenia w portach rosyjskich
Mapa FMI/SMHI z 28.03.2026 pokazuje wprost ograniczenia żeglugi dla portów rosyjskich: Petersburg, Wyborg/Vysotsk, Primorsk, Ust-Ługa – z wymogami klas lodowych (Ice1/2/3) oraz wskazaniem konieczności asysty lodołamacza, a w przypadku jednostek bez klasy lodowej w Ust-Łudze – „Only with icebreaker”. 


To generuje trzy kanały kosztowe:

  • „Turnaround time risk” – niepewność czasu wejścia/wyjścia i postoju,
  • „Ice-class premium” – premia za statek spełniający restrykcje,
  • „Disruption premium” – koszt potencjalnego przerwania łańcucha dostaw w najbardziej wrażliwym sezonie.

Sankcje i koszt zgodności
Środowisko sankcyjne względem Rosji nie działa tylko przez formalne zakazy, ale także przez efekt odstraszający (compliance burden). Komisja Europejska opisuje restrykcje w sektorze transportu, w tym zakazy dostępu do portów i ograniczenia usług morskich wobec jednostek powiązanych z obchodzeniem sankcji.  W sektorze energii Komisja Europejska wskazuje, że UE wprowadziła m.in. import ban na wszystkie formy rosyjskiego węgla.

 

Dla Kazachstanu – jako źródła węgla – kluczowe są wyjątki i niepewność wokół tranzytu przez rosyjskie porty. Analityka branżowa wskazywała, że nowe sankcje portowe mogły zakłócić eksport kazachskiego węgla przez porty takie jak Ust-Ługa, zwiększając popyt na alternatywne kierunki (np. Kolumbia) i podnosząc ryzyko logistyczne. Jednocześnie pojawiły się doniesienia o przyznaniu wyjątku umożliwiającego tranzyt kazachskiego węgla przez wybrane rosyjskie porty w ramach pakietu sankcji (co zmniejsza formalną barierę, ale nie usuwa kosztu zgodności i ryzyka reputacyjnego). 

Dlaczego fracht „krótki” bywa drogi?
Jeżeli krótki rejs jest obciążony wysoką niepewnością (lód + sankcje + ryzyko portowe), armator będzie żądał:

  • wyższej stawki za dzień (time charter) lub za tonę (voyage),
  • wyższych warunków demurrage i mocniejszej alokacji ryzyk (off-hire, laytime),
  • a czasem przedpłat/zmian w strukturze finansowania, bo ryzyko „utknięcia” statku rośnie.

W praktyce koszt końcowy frachtu na odcinku rosyjskie porty Bałtyku → Gdańsk może rosnąć szybciej niż na dłuższych trasach w okresach spokojnych, bo rynek płaci za pewność dostawy, a nie za mile.

Węgiel z Kolumbii do Gdańska: długi odcinek morski, wysoka ekspozycja na bunkier i EU ETS

Dlaczego Kolumbia staje się jeszcze ważniejsza po 2025?
W warunkach zakłóceń na szlakach rosyjskich i wzrostu kosztów zgodności, rynek może przesuwać się ku „bezpieczniejszym” źródłom poza Rosją. Wskazywano, że potencjalne zakłócenia dla kazachskiego węgla przez rosyjskie porty mogą zwiększać popyt na węgiel m.in. z Kolumbii. 

Koszt paliwa w deepsea
Węgiel z Kolumbii płynie do Polski dłuższą relacją, więc paliwo staje się dominującą częścią voyage cost. W marcu 2026 bunkier w Rotterdamie (VLSFO) rzędu 762 USD/t, a ropa Brent powyżej 100 USD/bbl oznaczają skok kosztu rejsu o dziesiątki tysięcy USD na podróż w zależności od wielkości statku i prędkości. Dla Panamaxów i większych jednostek zużycia paliwa są wielokrotnie wyższe niż w short-sea, więc rosnący bunkier jest kosztowym „wzmacniaczem”.

EU ETS: ujęcie przez współczynniki IMO
Koszt EU ETS dla żeglugi nie jest abstrakcyjny – można go liczyć na podstawie emisji z paliwa. IMO podaje CF 3,114–3,206 tCO₂/t paliwa w zależności od rodzaju paliwa. 
W relacjach extra-EU → EU, w praktyce obciążenie ETS dotyczy istotnej części emisji rejsu wchodzącego do UE (w modelach i praktykach rynkowych rośnie skłonność do doliczania „ETS surcharge” do frachtu, nawet jeśli formalne umorzenia dotyczą innego roku). Ponieważ Kolumbia → Gdańsk to rejs o dużym spalaniu, ETS w 2026 działa jak dodatkowa „stawka paliwowa” wyrażona w EUR/tCO₂.

Ryzyko geopolityczne pośrednio przez paliwo i finanse
Choć Kolumbia nie leży na szlaku Ormuz/Suez, konflikt z Iranem (i groźby ponownych ataków na żeglugę) oddziałuje przez rynek ropy, ubezpieczenia i oczekiwania. AP relacjonuje ryzyko uderzeń i wpływ na bezpieczeństwo szlaków handlowych.  Z kolei wzrost premii war-risk w rejonie Zatoki podany przez WSJ  jest sygnałem dla całego rynku ubezpieczeń, co finalnie wpływa na koszt kapitału i skłonność armatorów do podejmowania ryzyka w kontraktach o niskiej marży.

Zakończenie

Synteza: dlaczego frachty „tak strasznie” drożeją właśnie teraz

W marcu/przełomie kwietnia 2026 wzrost stawek frachtu dla ładunków masowych do Polski nie ma jednej przyczyny. Jest to wynik nakładania się pięciu dźwigni:

Po pierwsze, skok cen energii i paliw żeglugowych: Brent wyskoczył do poziomów rzędu 103–118 USD/bbl, a VLSFO w Rotterdamie osiąga ok. 762 USD/t. 

Po drugie, rośnie koszt ryzyka: premie war-risk w rejonie Zatoki sięgają 5–10% wartości statku (historycznie ekstremalne poziomy), co działa „systemowo” na rynek ubezpieczeń morskich i skłonność armatorów do ekspozycji na ryzyko. 

Po trzecie, Bałtyk jest w ostrych warunkach zimowych: ograniczenia asysty i klasy lodowe (IA/IB/IC, minimalny DWT) obowiązują w wielu portach, a dla kluczowych portów rosyjskich (Petersburg, Wyborg, Ust-Ługa) wskazywane są restrykcje lodowe i wymóg lodołamaczy.  To redukuje efektywną podaż tonażu i podnosi koszt niezawodności.

Po czwarte, rośnie koszt regulacyjny: EU ETS dla żeglugi jest w fazie narastania obowiązków (70% emisji roku 2025 do rozliczenia w 2026 r.), a FuelEU Maritime obowiązuje od 2025 r.  Współczynniki IMO (CF 3,206 dla Diesel/Gas Oil i 3,114 dla HFO) pozwalają realnie „wycenić” emisje i ich wpływ na fracht. 

Po piąte, dochodzi ryzyko sankcyjno-zgodnościowe na trasach dotykających Rosję, co podnosi premię za tonaż gotowy zawijać do tych portów i przechodzić wzmożoną kontrolę/inspekcje oraz zwiększa zmienność łańcucha dostaw. 

Wspólnie te czynniki szczególnie mocno uderzają w dwa rynki: kruszywa (bardzo niski koszt jednostkowy surowca, więc fracht stanowi duży udział ceny końcowej) oraz węgiel importowany (wysoki efekt paliwa i regulacji na dłuższych trasach, a na trasach rosyjskich – wysoka premia ryzyka mimo krótkiego odcinka morskiego).

podsumowanie

Tezy i wnioski zarządcze
To nie jeden czynnik – to multiplikacja paliwo × lód × ryzyko × regulacje. Liczby: BHSI/BSI +~21% r/r (marzec 2026 vs marzec 2025); VLSFO Rotterdam ~762 USD/t. 

Rynek frachtów: wskaźniki i dynamika
Tabela: BDI, BSI, BHSI – poziomy i zmiany r/r; earnings/day dla Supramax/Handysize. 

Energia i bunkier: mechanizm przeniesienia
Wykres (dwa punkty): Brent 118,42 USD/bbl (20.03.2026) vs 103,79 (23.03.2026); bunkier Rotterdam VLSFO 762 USD/t (27.03.2026). 

Bałtyk: zima i ograniczenia lodowe
Mapa lodowa i wnioski: wymogi IA/IB/IC, minimalny DWT; restrykcje dla portów rosyjskich (Petersburg/Wyborg/Ust-Ługa). 

Regulacje: EU ETS i FuelEU jako koszt strukturalny
Harmonogram EU ETS (40%/70%/100% emisji) i start FuelEU (2025). Współczynniki IMO CF 3,206/3,114 do kalkulacji CO₂. 

Kruszywa: wolumeny i ekspozycja na fracht
Comtrade: import HS 2517 do Polski 2023 = 3,821 mln t; Norwegia 1,766 mln t; Szwecja 0,117 mln t. Wartość jednostkowa ~16–20 USD/t (wniosek o wysokim udziale logistyki). 

Węgiel: Polska, ceny i import
PSCMI 1 (12/2025): 336 PLN/t i 15,45 PLN/GJ; import ARA: 17,42 PLN/GJ. Źródło: Instrat/ARP. 

Szlak Kazachstan–porty rosyjskie–Gdańsk
Lista ryzyk: lód i restrykcje, sankcje i compliance, podaż tonażu. Źródła: FMI/SMHI + KE + Kpler. 

Szlak Kolumbia–Gdańsk
Lista driverów: długi odcinek morski → bunkier i ETS; globalne ryzyko energetyczne. Źródła: Brent/bunkier + EU ETS + AP (ryzyko szlaków). 

Port Gdańsk: popyt logistyczny w tle
Port Gdańsk 2025: 80,4 mln t (+~4% r/r), 4 394 statki. Model kosztowy i wrażliwość
Jedna plansza z równaniem frachtu i 3 scenariuszami: +100 USD/t bunkru, +2 dni w rejsie z powodu lodu, +20% hire/day. Źródła do parametrów: BHSI/BSI earnings, bunkier, CF IMO. 

Rekomendacje operacyjne dla zakupów i logistyki
Kontrakty: rozdzielenie ryzyk (bunkier, ETS), zabezpieczenia czasowe na sezon lodowy, dywersyfikacja portów i dostawców, due diligence sankcyjne dla tras przez Rosję, opcjonalność tonażu (ice class). Źródła: KE (sankcje), FMI/SMHI (lód), EMSA (EU ETS). 


Jeżeli kluczowym celem biznesowym jest „bez zarzutu” obrona budżetów zakupowych kruszyw i węgla w 2026 r., to z powyższej analizy wynika, że należy zarządzać nie tylko ceną surowca, ale – przede wszystkim – ceną dostarczoną, w której fracht morski staje się czynnikiem pierwszoplanowym w warunkach jednoczesnego szoku paliwowego, lodowego, regulacyjnego i geopolitycznego.